Czesc, mam problem z moim szrotem. Wymienialem rozrusznik i po 3 tygodniowej walce sa problemy z mieszanka. Zdjety byl caly dolot. Po odpaleniu, gdy silnik wchodzi w closed loopa po okolo 15 sekundach lambda zaczyna powoli spadac z pierwotnego 0.45 do 0.2 i silnik zaczyna chodzic zauwazalnie zle i czuc to tez po spalinach. Wszystkie uszczelki dolotu kupilem nowe, erlinga, dokrecane byly odpowiednim momentem i kolejnoscia. Byl tez problem z brakiem gumki na wejsciu w listwe paliwowa. Problem tez juz zazegnany. Przy okazji wymienilem przewody paliwowe, weze i filtr paliwa, bo stare popekaly. Weze podcisnien typu serwo, odma, regulator cisnienia paliwa rowniez sa nowe. Nie ma nieszczelnosci w kolektorze, cisnienia paliwa nie moge sprawdzic przez zaworek schradera do ktorego nie mam adaptera (jezeli macie jakies zestawy ktorymi da sie to zrobic bardzo prosze o polecajke). Czujnik wody, wałka, wału, nie wysypuje zadnego bledu, wszsytko jest w porzadku. Po wypieciu sondy lambda jest to samo, chwile chodzi po czym powoli jest coraz gorzej. Po odpieciu przeplywki auto na chwile odzywa, ale pozniej jest to samo. Swiece rowniez sa nowe, irydowe ngk. Mam konwersje na cewki na ktorej auto przed naprawa jezdzilo bezawaryjnie. Jezeli to wazne mam tez lpg stag 4. Gdzie szukac problemu? Czy to juz pora na egzorcyste?
BMW e36 318TI M44b19