|
To, że kontrolka przez tydzień gasła po minucie od odpalenia, a potem świeciła już cały czas, pasuje mi bardziej do szczotek albo regulatora w alternatorze niż do całego alternatora czy samego akumulatora. Reszta, czyli ABS, trakcja, obrotomierz i skrzynia w awaryjnym, to najpewniej efekt spadającego napięcia, więc tym bym się na razie nie przejmował.
Po naładowaniu zmierz napięcie na klemach: na zgaszonym silniku ok. 12,6 V, na pracującym 13,8-14,5 V. Jeśli na pracującym zostaje ok. 12 V, to ładowania nie ma. Sprawdź jeszcze, czy pasek nie ślizga się na kole alternatora i czy przewód na tylnej ściance jest dokręcony. Jak to wszystko jest w porządku, po wyjęciu obejrzyj szczotki. Regulator ze szczotkotrzymaczem zwykle można wymienić osobno, a to dużo mniej niż cały alternator.
|