Szklany napisał(a):
Jeżdzę dosyć dużo po drogach naszego pięknego kraju swoim BMW. Tygodniowo przejeżdżam czasem 2 tys. kilometrów.
Wiadomo wielu z Was jeździ dużo więcej, wielu mniej. Spotykam się czasem z agresywnymi zachowaniami, gestykulacjami, wyzwiskami.
Czasem i we mnie coś pęknie i pójdzie jakaś wiązanka. Doszedłem do wniosku, że tego zjawiska wyeliminować całkowicie się nie da.
Podam dla przykladu pewną sytuację z pod lokalnego marketu. Stałem w kolejce do wyjazdu z parkingu, za mną ciągnął się sznur samochodów z przodu również miejsca nie miałem, z mojej lewej strony z miejsca prosto na mnie jakbym był nie widoczny wyjeżdżał Opel Vectra A, mocno zaniedbany jak i jego kierowca. Nacisnąłem delikatnie klakson by mnie zauważył. Jegomość otworzył szybę i zaczął mi insynuować że jeżdżę jak pajac

powiedziałem że sam jest pajacem, kolejne kwestie zmierzały tylko do jednego. Otworzyłem drzwi a facet pojechał pod prąd.
Nauczyłem się też nie reagować gdy ktoś się drze za kierownicą, poprostu odwracam wzrok i nie zwracam na to uwagi, wiem że czasem w mieście którego nie znam popełnię idiotyczny błąd za który mi się należy, przepraszam wtedy awaryjnymi bo jestem świadomy swojego błędu. Wiadomo, że każdy ma swoje grzeszki, jak jadę bardzo szybko i ktoś mi się puka w czoło no cóż na moje dalsze życie wpływu to żadnego nie ma i jestem opanowany całą drogę.
Jak reagujecie na takie sytuacje ?

Ja zawsze dziękuję migaczami albo przepraszam nawet za wpuszczenie na pas, w sklepie jak ktoś nas wpuszcza do kolejki mówimy dziękuję i to samo się powinno robić na drodze jeżeli nie jest się chamem ze wsi.
Jeżeli jadę z włączonym kierunkiem i chcę wcisnąć się na pas a widzę że ktoś widząc mój migający kierunek nie chce mnie wpuścić albo perfidnie przyspiesza żebym nie zdążył to wbijam się na pas na chama i pokazuje tylko faka do tyłu.
Jakiś czas temu jechałem wisłostradą 80km/h prawym pasem i widzę że koleś ze środkowego pasa coś się czai przy linii więc truknąłem ostrzegawczo a widzę że koleś zaczyna normalnie zjeżdżać na mój pas więc trąbię intensywniej a typ zaczyna mnie normalnie spychać na chodnik zero reakcji

! Dobrze że na krawężniku była gruba warstwa śniegu bo zacząłem jechać dwoma kołami po chodniku i tylko śnieg mnie uratował od tego że od razu nie przecięło mi opon ale przednią dokładkę w zderzaku urwałem. Typek odbił i zaczął jechać dalej nawet nie zatrzymał się żeby sprawdzić czy mi nie obtarł boku albo czy czegoś sobie nie pourywałem. Zagotowałem się po prostu i zacząłem sk.... gonić podjeżdżam i trabię pokazuję żeby zjechał sprawdzić czy wszystko OK z furami a on udaje że mnie nie widzi, zajechałem drogę ale zaczął uciekać. Dorwałem ciula parę świateł dalej na czerwonym wyszedłem z samochodu łapię u niego za klamkę ale zamknięte więc zacząłem drzeć japę... Ludzie mieli niezłe widowisko bo godzina 8 rano i full samochodów

hehe Koleś otwiera drzwi z kluczem do kół i do mnie z mordą żebym wy.... a ja w szoku

Typek z 50 lat czapka okulary z metra cięty jakbym kichnął to by się nakrył nogami. Mówię mu że byś mnie zabił debilu zepchnął na latarnię a on dalej do mnie z bluzgami i żebym sp.... Ręka aż sama się rwała żeby sprzedać mu gonga ale obecność kamer na skrzyżowaniu i świadków mnie powstrzymała. Powiedziałem tylko sp... i odepchnąłem typka od siebie odwróciłem się i zaczynam wracać do samochodu bo ludzie trąbić zaczęli, kątem oka tylko spojrzałem do tyłu a ten jełop na mnie leci z kluczem ! Złapałem za rękę, wykręciłem zabrałem klucz i zajebałem z liścia Rumuński Policjant

po czym powiedziałem żeby szybko sp... bo mu zaraz jego kluczem zęby powybijam. Kolo od razu zamilkł, uspokoił się i wsiadł do samochodu...
Po tej akcji wożę swojego "tłumacza" i nie zawaham się go użyć bo tylko w ten sposób można niektórych debili czegoś nauczyć.