Przez przypadek natknąłem się na temat i odnawiam go.
Po pierwsze chciałbym zapytać jak brzmią "grające zawory" i co ma do tego ubywanie płynu chłodzącego co przytoczył
Vanos111?
U siebie bardziej niż granie słysze jakby gdzieś zza licznika ale bardziej z pod maski z lewej strony dźwięk syczenia. Coś jakby ciągnięcie przez słomkę ostatnich kropli coli z kubka w McDonaldzie. Czyli HHRRR... po dodaniu gazu cichnie ale po spadku obrotów znowu to słychać. Nie za każdym razem tak jest. Od czasu do czasu. Mam wrażenie jakby płynu ubywało troche lecz niewiele - zawsze do tego samego poziomu. w Oleju go nie ma na bank.
Zastanawiałem się też nad dodatkiem do paliw? Czy to się opłaca i czy nie skopie czegoś w silniku. bo myśle że moje 105KM nie daje takiego kopa jak 105KM w samochodzie znajomego. Myślę że to wina wtrysków.
Cytuj:
przy odpalaniu na ciepłym silniku tak jakby przez chwilę nie palił na wszystkie cylindry.
I po gwałtownym dodaniu gazu chodzi jak traktor. tak jakby właśnie nie palił na wszystkie cylindry. Ciśnienie jest na wszystkich tłokach.
Trochę się rozpisałem ale myśle, że kto pomoże w tej kwestii.