Witam, dzisiaj beti niemile mnie zaskoczyła.. mianowicie po wyprzedzaniu przy urzyciu kick-down.. (silnik był nagrzany już) zrzuciła bieg, obrotomierz spadł do zera, zaświeciła się kontrolka skrzyni (koło zębate z wykrzyknikiem w środku) oraz zapaliła się kontrolka od wtryskiwaczy ta po lewej od ikonki grzania świec co to może oznaczać

? po tym silnik był cały czas wkręcony jak wściekły może około 4 - 5 tys obrotów, na luzie to samo, dotoczyłem się tak na parking jakieś 150 - 200 m i zgasiłem od razu, po odpaleniu to samo obrotomierz martwy i wysokie obroty, sprawdziłem bezpieczniki i odłączałem aku, zrobiłem test zegarów więc obrotomierz działa. czy miał ktoś taki cyrk u siebie ? następnie w ogóle przestała gadać.. świeciła się ta kontrolka od skrzyni i wtryskiwaczy

jedyne co było dziwne to, to że kolektor ssący był mokry przy pierwszym, drugim i czwartym cylindrze.. te przewody nadmiarowe były wymieniane parę dni temu są suche.. więc skąd to mogło się wziąć.. chyba nie wygoniło tego z pod uszczelek ssącego... na marginesie pompa zaczynała mi się rozszczelniać i pokapywało sobie.. jakieś pomysły sugestie ? jutro zacznę grzebać się przy tym i zmotywowałem się do zrobienia pompy dzięki temu.. miał ktoś już tak u siebie ? mam nadzieję że to nie skrzynia....
