|
Dziś cały dzień spędziłem z tą upartą szybą. Rozwierciłem nity, odkręciłem silnik od mechanizmu oraz rolki tylnej prowadnicy i dalej nic. Mechanizm nie wygląda na pogięty, oczywiście mogę się mylić, ale wszystkie krzywizny zdają się być fabryczne. Dodatkowo nasmarowałem wszystko na nowo, a miejsca "obrotowe" mechanizmu potraktowałem olejem bo trochę ciężko się kręciły. Poprawiłem kąt pod jakim idą rolki w tylnej prowadnicy. Mechanizm przykręciłem na śruby a resztę tak jak była. Efekt jest taki że przy otwartych drzwiach szyba się chyba ani razu nie zacięła, a przy zamkniętych na początku było dobrze a potem to samo. Odniosłem również wrażenie że przy zgaszonym silniku chodziła dobrze, przy zapalonym się zacinała. Zaczynam się zastanawiać czy to może drzwi są skręcone, albo jakieś drgania utrudniają podnoszenie bo wszystko inne zdaje się być w porządku. Na tą chwilę szukam mechanizmu, ale wolałbym uniknąć jego zakupu, bo jednak nie bardzo wierzę że to to jest przyczyną. rafal_13 U mnie połączenie ramion ze starymi ślizgami było dość solidne, natomiast ślizgi w szynach pod szybą chodziły sporo luźniej niż nowe. Dodatkowo na starych widać dość spore ślady pracy na sucho albo po jakimś piasku.
|