|
Po krótce może opiszę najpierw mój problem. Mam m50b20 vanos, autko dużo pali tj 16-17l (Mam LPG sekwencje, pali jej odpowiednio 10-20% więcej także jest ok) w mieście przy maksymalnie oszczędnej jeździe, trasa 8-10l, tutaj w miarę ok. Oprócz tego auto normalnie odpala, przyśpiesza chyba też. Nie mam porównania do innego b20, ale 210km/h nie raz już osiągnąłem. Obstawiam 3 rzeczy: sonda, czujnik temp ECU, przypływomierz. Z racji że wolę sam najpierw sprawdzić w miarę możliwości a później oddać do mechanika to badałem właśnie przepływkę podczas jazdy. No i tak: Odpaliłem auto, odpiąłem przepływkę, silnikiem rzuciło na ułamek sekundy i pracuje normalnie. Przejechałem się, w sumie jeździ tak jak na podpiętej. Zrobiłem test o którym gdzieś przeczytałem: 4 bieg, 50km/h i pedał w podłogę w celu obadania spalania z ekonomizera. Oscyluje w okolicach 20-24l.
Podpiąłem przepływkę, znowu zarzuciło silnikiem, i zaraz wróciło do normy.
Jedyne co zauważyłem aczkolwiek może mi się tylko wydawało to że na odpiętej była mniejsza kultura pracy silnika przy "oddawaniu" i "dodawaniu" gazu.
Po podpięciu przepływki zrobiłem test 4-go biegu. Wyszło tak samo czyli 20-24l, aczkolwiek wydaje mi się że muszę znowu pojeździć z podpiętą żeby ten wynik 4-ego biegu był miarodajny. Bo z tego co pamiętam to na podpiętej przepływce zazwyczaj szybko mi się chowała wskazówka od ekonomizera nawet po delikatnym wciśnięciu gazu.
|