Sprawa jest taka że zatarł się mechanizm wyrobiły tuleje i jeszcze połamały przy odkręcaniu

(wymianka będzie).
No ale podłączyłem sam silnik żeby oblukać czy wszystko ok (auto mam od tygodnia). I dziwne rzeczy się dzieją.
Silnik sam chodzi jak tylko przekręcę kluczyk. Na wszystkich biegach chodzą cięgle (nawet na tym pojedynczym w dół i na wyłączonym też) z tą samą prędkością oprócz najwyższego (tam przyśpieszają).
Zapiąłem z prostownika silnik i dział też dziwnie.
4 piny są (a z kostki dochodzą do nich następujące kable)
1. skrajny, gruby, brąz (chyba masa)
2. gruby w paski (przypuszczalnie bieg 1 i int)
3 też gruby w paski(przypuszczalnie bieg 2)
4 cieniutki kabelek (przypuszczalnie czujnik położenia)
zapinam masę na pin 1 silnika i +12V na pin 2 to chodzi
zapinam masę na pin 1 silnika i +12V na pin 3 też chodzi (szybciej)
zapinam masę na pin 1 silnika i +12V na pin 4 to jest zwarcie lub przerwa w zależności od położenia wałka silnika
jeżeli mierzę kostkę (bez silnika zapiętego) to pomiędzy pinami 1 (masa) i 4 (czujnik) jest cały czas napięcie 12V tak ma być ?