Na poczatku przynaje bez bicia, ze dotychczasowe samochody baby byly wyposazone w poczciwy nawiew, gdzie rabanie goracym po nogach jest standartem, wiec moze pytanie nie ma sensu.
Na klimie mam ustawione 18 stopni, calosc ustawien na auto. Po jakis 10km nawiew na nogi zaczyna sie robic... no z deczka cieply

W momencie, gdy nawiew skieruje gdzie badz indziej nadal duje mocno cieplym (nawiew na nogi odcina)
to jest standart, czy cos sie popsulo? Latem klima dzialala bez mydla, wszelakie myki znane z samochodow bez klimy, po jej wylaczeniu dzialaja rowniez, jednak mi sie wydaje, ze klimatronic powinien probowac utrzymac stala temperature, a nie mnie mordowac wrzatkiem?
pzdr
GreenEvil