Jest to BMW e34 3.0 silnik zagazowana oczywiscie. Problem zaczal sie praktycznie od poczatku zimy, jeszcze w sierpniu zalewajac za 50 zl gazu robilem cos kolo 160-170 km (oczywiscie gaz byl wtedy tanszy), w trakcie zimy spalanie drastycznie wzroslo, robilem ledwo 130 km. Oczywiscie tlumaczylem sobie to warunkami pogodowymi niska temperatura itp i z niecierpliwoscia czekalem na wyzsze temperatury. Niestety z miesiaca na miesiac spalanie robilo sie coraz wieksze, dla przykladu teraz zalewajac za 50 zl robie od 90 (

) do 120 km, w zaleznosci czy jezdze w godzinach szczytu i stoje duzo w korkach czy jezdze wieczorem, co daje w najgorszym wypadku 24 litry gazu na 100km co jest wedlug mnie bardzo duzym spalaniem.
I teraz pytanie do Was czy moze to byc wina starego juz i zuzytego parownika czy jest to raczej jakas inna przyczyna?