mroova81 napisał(a):
marekb napisał(a):
Dokladnie,tak. Slaby silnik,a z gażnikiem to nie to.. Ja miałem w swoim pierwszym BMW 318i z 1986r ten silnik,ale na wtrysku choć bez katalizatora i miał 105KM,był niezły i do tego łańcuch.Wtrysk i łancuch w tamtych czasach to było coś. Przez 4 lata jeżdziłem bez potrzeby żadnych regulacji,zawory tylko raz sprawdziłem.Co jakiś czas tankowałem ołowiową. Jak potem chciałem kupić Audi 80 B4 z 94r ,podnisłem maskę ,a tu gażnik!! Szok!

8 lat po mojej beemce Audi jeszcze gażniki montowało... byli bardzo w tyle za BMW.
Ostatni gaźnik był w B3 czyli wrzesień 1991r. W B4 były jednopunkty, może zinterpretowałeś to jako gaźnik?
Masz rację,tak to zinterpretowałem.To był rocznik 93 lub 94 , 2,0 benzyna.Otworzyłem maskę ,a tam wielki "talerz" na filtr jak w dużym Fiacie czy Polonezie,wyglądało to fatalnie do mojego silnika M10,uznałem,że to pewnie wersja gażnikowa i więcej Audi nie oglądałem

A ten silnik 115 KM był podobno niezły, jednopunktowy wtrysk. Ale faktem ,że Audi stosowało wtedy też wtrysk mechaniczny,nie znam się,ale kuzyn ma takie 80 2,3E , 5 cylindrów,133KM,automat. Fajne auto jeśli chodzi o nadwozie,wnętrze,ale to co jest pod maską to jakaś masakra,wynalazki upchane.Pali straszne ilości benzyny,załamka, żadne części z katalogów do coupe nie pasują(reflektory,filtry itp) słowem porażka.