Konmm napisał(a):
Małe miasto nie świadczy o złej orientacji w ruch drogowym
No nie, chodziło mi o to, że po prostu ci ludzie nie przywykli do duzego ruchu i do zjawisk ktore z niego wynikają, stad można im wybaczyc gdy sobie nie radzą, wpuścić, zaczekać etc.
Ale KR wyjątkowo zwraca uwage, bo z dużego miasta, a dupa za kółkiem....
Nie każcie mi sytuacji opisywać jakie widuje....
Konmm napisał(a):
Dojeżdżam do skrzyżowania, a nagle przede mnie wpada Wawa i po hebelach! Nigdy nie wytrzyma minuty!
BIerze się to stąd, że jak sobie z wolna dojeżdżasz, tocząc się do świateł, to w W-wie takie zachowanie jest tępione, przez Policje również, a jeżdżą tylko tak złotówy - taxi. Po prostu spowalniając bezprzyczynowo ruch, powodujesz, że za Tobą ludzie nie mogą zjechać ze skrzyżowania, światła wstecz.
Dlatego w W-wie każdy dynamicznie dojezdza do swiatel i hamuje dynamicznie.
A doświadczenie uczy, że jak sie ustawisz za takim maruderem, to masz 90% ze nie zalapie sie on na zielone następne, a Ty wpadniesz z nim na czerwoną falę, i pare ładnych minut w plecy. Dlatego wyprzedza się takie auta.
Dzisiaj zrobiłem to samo właśnie z taksówkarzem. Złotówa dojeżdżał do czerwonego na prawym pasie tocząc się. Wjechałem przed niego, strąbił mnie, tyle że ja skręcałem, a on jechał prosto, blokując ludzi do skrętu....
Fryderyk napisał(a):
Wiem jednak, że Warszawiacy nie umieją jeździć, gdy sygnalizacja świetlna wysiądzie.
Zwłaszcza na rondach hehehe
pawelek napisał(a):
Mnie to najbardziej irytuje, jak jest sznurek samochodów, ale jadący z prędkością 80-90 km\h i ktoś na siłę wyprzedza na "trzeciego". No po co? I
Robie tak zawsze. Może bez trzeciego, ale robie. Ziarnko do ziarnka, i wyprzedze sznurek maruderów i sierot, i jade swobodnie dalej gdzie tam trzeba.
Pułkownik Zuber napisał(a):
nie zauważyłem tego aby krakusi jeździli inaczej.
Za to jak widzę rejestrację WG albo WR, bądź też LLU
Ale te rejestracje, to ludzie z mniejszych miast, więc trzeba mieć rezerwe na nich, że coś im może nie wyjść.