Art. 415 kc - kto ze swej winy wyrządził drugiemu szkodę, jest obowiązany do jej naprawienia.
Poza tym, jest jeszcze art. 288 kodeksu karnego - zniszczenie/uszkodzenie mienia:
Cytuj:
§ 1. Kto cudzą rzecz niszczy, uszkadza lub czyni niezdatną do użytku, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
§ 2. W wypadku mniejszej wagi, sprawca podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.
§ 3. Karze określonej w § 1 podlega także ten, kto przerywa lub uszkadza kabel podmorski albo narusza przepisy obowiązujące przy zakładaniu lub naprawie takiego kabla.
§ 4. Ściganie przestępstwa określonego w § 1 lub 2 następuje na wniosek pokrzywdzonego.
Ewentualnie art. 124 kodeksu wykroczeń:
Cytuj:
§ 1. Kto cudzą rzecz umyślnie niszczy, uszkadza lub czyni niezdatną do użytku, jeżeli szkoda nie przekracza 1/4 minimalnego wynagrodzenia, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny.
§ 2. Usiłowanie, podżeganie i pomocnictwo są karalne.
§ 3. Ściganie następuje na żądanie pokrzywdzonego.
§ 4. W razie popełnienia wykroczenia można orzec obowiązek zapłaty równowartości wyrządzonej szkody lub obowiązek przywrócenia do stanu poprzedniego.
A zatem, w zależności od wysokości szkody, będzie to albo przestępstwo, albo wykroczenie.
Ja złożyłbym na Twoim miejscu wniosek o ściganie - Policja odwali za Ciebie robotę, przesłucha podejrzanego, świadków, wniesie akt oskarżenia/wniosek o ukaranie. Dostaniesz wyrok, w ktorym sąd może od razu orzec obowiązek naprawienia szkody, a nawet jeśli nie - to jeśli sąd uzna znajomego winnym popełnienia przestępstwa/wykroczenia, masz bardzo ułatwione dochodzenie roszczeń w postepowaniu cywilnym (na podstawie art. 415 kc, który przytoczyłem jako pierwszy).
Jeżeli znajomy zadeklarował, że odda kasę, to znaczy, że uznał dług. Ale nie przywiązywałbym na tym etapie większej wagi do tej czynności.
Jedno zastrzeżenie z mojej strony - żeby można było uznać to za przestępstwo/wykroczenie, uszkodzenie musiało być wyrządzone umyślnie.
Berbel007 napisał(a):
Tylko najpierw może upewnij się, że zeznają to co widzieli, żeby nie wyszło, że świadkowie tacy jak i ten kolega
Dobra rada.