DarPiet napisał(a):
hmm mozna zrobic myk, jezeli kolizja jest w miare blisko konca okresu ubezpieczenia to jakos zaraz po szkodzie wziac zaswiadczenie o przebiegu ubezpieczenia w ktorym jeszcze szkoda moze nie widniec i isc z tym do innej firmy ubezpieczeniowej i tam kupic nowe OC,
tylko ze czasem tez we wniosku pytaja o liczbe szkod w ostatnim roku i takie dzialanie ociera sie o skladanie falszywych oswiadczen:)
Nawet nie musisz brać zaświadczenia... nie wszyscy ubezpieczyciele je wymagają...
Wystarczy pokazać aktualna polisę, i znaleźć odpowiedni punkt...
Ci co chcą nabyć nowych klientów to nawet nie pytają o przebieg szkodliwości odnotowanej w dotychczasowej jeździe... A jak na razie większość firm ubezpieczeniowych nie współdziała ze sobą, wiec zawsze można niektóre rzezy naciągnąć (choćby były przebieg bez szkodliwości jazdy)
Z reszta tak jak wcześniej pisałem, wystarczy dobrze poszukać... a zniżki dostaje się za tzw. ,,free''
Przede wszystkim jeżeli auto stoi na tatę, to po co te kombinacje ze zmiana ubezpieczyciela, wzwyżki za wiek nie dostanie, a za jedna szkodę po prostu na nowy rok nie dostanie -10% zniżek i tyle... Wiec nie wiem po co tyle kombinować... A jak już tak wiele to OC wynosi to po prostu przepisać auto na kogoś kto posiada max znizki i dopisać współwłaściciela... (umowa odsprzedaży na współwłasność, lub darowizna)