widzę że mało wiecie nt żywności i jej produkcji. Zagwozdek jest co nie miara i tak naprawdę nawet sam pracownik danego zakładu nie wie co robi. Wiedzą Ci co są wyżej i technolodzy.
Prawda jest taka że dzisiejsza żywność produkowana jest jak jest - temat rzeka. Czasem lepiej czasem gorzej. Żeby być pewniejszym (bo 100% pewności nie ma) że jesz coś zdrowego trzeba by było wyjechać w góry (najlepiej) lub inne odludnione miejsca i robić sobie tam swoje jedzonko w postaci warzyw i owoców, ale i tu nie będziesz w 100% odizolowany od chemii - choćby z takiej Fukushimy okrąży naście razy a i tak to zjesz bo musisz. Lepszym paradoksem jest to że sam ziemia emituje promieniowanie - swoją drogą ciekawa sprawa choć ciężka do pojęcia.
Co dalej wszystkie te dodatki np. E102, E104, E110, E122, E124 oraz E129 tzw szóstka barwników z Southampton możliwe że odpowiadają za krótko mówiąc lekkie upośledzenie naszych dzieci, niemożność nauki, skupienia się itd. Sami naukowcy nie wiedzą bo potrzeba na to lat obserwacji.
W sumie można by tak w nieskończoność pisać i pisać bo dużo takich rzeczy wyniosłem i wynoszę ze studiów.
Polecam unikanie konserwantów tych nie naturalnych, chipsów i innych fastfoodów (wiadomo raz na jakiś czas można sobie pozwolić), ale przede wszystkim różnoraka dieta - "w naszym wieku powinniśmy jeść warzywa,warzywa, odrobinkę mięsa, warzywa jeszcze raz warzywa" - słowa mojego profesorka w których coś jest
ale się rozpisałem
