Witam,
Mam problem ze swoim e36. Jest to sedan po swapie i siedzi w nim m42 1.8IS. Auto jest w wyjątkowo dopieszczonym stanie i nigdy mnie nie zawiodło.. do teraz. Kupiłem sobie e46 i z powodu braku miejsca, zawiozłem e36 do domu do rodziny, żeby postało sobie w garażu. Przed tym kupiłem jeszcze nowy akumulator, żeby nie było niespodzianek, pojeździłem jeszcze kilka dni i zawiozłem auto na miejsce. Auto było tam kontrolnie odpalone ze 2x w ciągu 3 tygodni - aż pojawiła się potrzeba przestawienia go i auto nie chce odpalić.
Kręci, wszystko teoretycznie jest ok ale nie odpala. Nigdy wcześniej tak się nie zdarzyło. Wszystkie bezpieczniki są ok. Wiem że może to być np. pompa paliwa (nigdy auto nie przerywało nie dławiło się i nie traciło mocy... dlatego nie jestem tego pewny) Świece są zmienione z 1kkm temu. Kable są ok. Nie mam pojęcia co może być. Zaznaczam, że nie było wcześniej objawów typu długie kręcenie, przerywanie, nierówna praca. Po prostu auto odpalało od dotknięcia, nigdy nie falowało itd...
Wybieram się tam na święta, a tu na miejscu mam chłopaków z częściami od e36. Pytanie - jakie części zabrać ze sobą, żeby ew. je powymieniać i trafić na uszkodzenie (zaznaczam że na tamtym zadupiu nie będę miał możliwości diagnostyki i średnio widzi mi się ciągnąć auto na linie 200km

) Z góry dzięki za podpowiedzi