Piotrek napisał(a):
Z racji ustawy, w chwili kolizji nie miales nowej czesci,
wiec nowa czesc Ci sie nie nalezy.
Z racji której to ustawy???
Nowa część należy się zwsze, jeśli część do naprawy nie była już wcześniej
uszkodzona i naprawiana - np. szpachlowane drzwi, błotniki itp.
TU nie ma prawa wyliczać amortyzacji od części zamontowanych jeszcze przez fabrykę,
zwłaszcza, że w wycenie szkody nigdzie nie ma rubryki pod tytułem:
"utrata wartości z uwagi na uszkodzenie" - a auto bezwypadkowe
i nawet dobrze naprawione po wypadku, mają inną wartość...
Od zdrowej części (zamontowanej w fabryce) nie ma prawa liczyć amortyzacji.
Oczywiście, dotyczy to w zasadzie części blacharskich i podobnych
a nie dotyczy mechanicznych, np. silnik który ma jakiś przebieg
jest obiektywnie w jakimś stopniu zużyty, więc TU może policzyć amortyzację.
Mówimy o OC, oczywiście.
I jeszcze jedno,
poszkodowany nie ma obowiązku naprawiać szkody,
ale TU ma obowiązek zapłacić poszkodowanemu równowartość przywrócenia
pojazdu do stanu przed kolizją.
Bezdyskusyjnie!
edimorton napisał(a):
... Problem jest teraz taki, że PZU liczy mi amortyzację za to,
że były jakieś tam małe ryski na błotniku.
Z rozmowy telefonicznej z ich technikiem wynika,
że nawet jak wstawię auto na naprawę bezgotówkową
to od kosztorysu warsztatu odejmą amortyzację za ten błotnik
i będę musiał za to zapłacić z własnej kieszeni
Jeśli ten porysowany błotnik został też uszkodzony w wypadku,
to wtedy TU ma prawo odliczyć sobie amortyzację. On już niestety
przed wypadkiem był uszkodzony - posysowany.
Dobra rada - dogadaj się z warsztatem.