Witajcie mam potężny problem zalałem diesla po sam korek na maxa, podjechałem do kolegi auto postawiłem na podjeździe w pozycji takiej że tył był w dole a przód bardziej w górze "klasyczny podjazd"po ok pół godziny zobaczyliśmy plamę na ziemi pod zbiornikiem strona od wlewu ciekło po dole zbiornika Wycofałem auto na równy teren i przestało ciec ,lekko pokapywało już tylko. Przyjechałem do domu auto postawiłem w garażu na równym i jest tylko lekkie pokapywanie tak jak by skapywały resztki pozostałe gdzieś w zakamarkach .Do tej pory tankowałem nie więcej niż 15 litrów i nic się nie działo dopiero dziś to się stało .Czy mogło coś się rozszczelnić w baku ? Czy może jest tam jakiś system przelewowy przy nadmiarze paliwa ? Proszę o pomoc
