Do płukanki użyłem volvoline engine flush. Olej spływał nieco ciemniejszy niż po sprawdzeniu na bagnecie. Mazut? hehe myśle, że mazut spłynąłby jeżeli byłby to minerał z wyśmiganiem co najmniej 30tys. A ja olej wymieniam co 10
Co do oleju w kol. ssącym to zauważyłem to przy innej operacji dużo wcześniej przed zmianą oleju i płukanką. No ewentualnie ta felerna 3 o której wiem tyle, że jej zawory wylotowe mają luzy znacznie większe od pozostałych 22

(co ważne sprawdzałem na ciepłym i zimnym)
Słyszałem o podobnych modyfikacjach co u Ciebie
Piordekk lecz nie pogłębiałem tej wiedzy i chyba zaczne żałować, bo była okazja

Dla Ciebie normalna jazda to jaka??

Ja czasami gubie się w ilościach spalanej benzyny w mojej Beci. Przykład z ostatnich dni i jazdy HARDCORE po wymianie oleju. Wychodzi na to, że musiałbym non stop śmigać z nogą w desce. Wprost odwrotnie niż w teori.
Jak noga była w desce to na 15l zrobiłem ponad 80km, teraz gdy tankowałem w momencie pierwszego zapalenia się kontrolki zalałem 15l, z myślą zrobienia bynajmniej 120km po mieście normalnej jazdy. Pomarzyć można zawsze-70km i trzeba było dolać bo rezerwa zaczęła razić mnie w oczy
Mała rada dla tych, którzy samodzielnie, pierwszy raz sprawdzają kompresje cylindrów. Albo gdy chemy pouczać mechaniora, patrząc mu na ręce
DO PRÓB POMIAROWYCH WYCIĄGNĄĆ PRZEKAŹNIK GŁÓWNY, ZNAJDUJĄCY SIĘ W SKRZYNCE GDZIE JEST KOMPUTER (KOMORA SILNIKA, PRZY SZYBIE OD STRONY PASAŻERA, TRZECI OD KOŁA(M50))
MOŻNA TEŻ PO PROSTU WYPIĄĆ WTYKI ZASILAJĄCE WTRYSKIWACZE, PROSTE I BEZ GŁÓWKOWANIA.
W MOMENCIE GDY MANOMETR JEST JUŻ GOTOWY DO POMIARU, KRĘCIMY ROZRUSZNIKIEM WCISKAJĄC PEDAŁ GAZU DO KOŃCA.
ZABIEG TEN MA NA CELU UDOSTĘPNIENIE JAK NAJWIĘKSZEJ PRZEPUSTOWOŚCI DOSTARCZANEGO POWIETRZA, BEZ ZBĘDNEGO TŁOCZENIA PALIWA.
Myślę, że ta rada komuś się przyda, a jeżeli to jest logiczne, normalne i wiedzą to nawet zaśmiecający fora pytaniami typu "moje auto nie chce jeździć, pomocy"...
To prosze o przebaczenie. Musiałem się tym podzielić po wizycie w warsztacie u dobrego kolegi. Pomiar wykonywał pracownik z 3-letnim starzem. A robił to w sposób taki, że rozładował akumulator w samochodzie. Ale miał na tyle rozumu, żeby powiedzieć mi "nie wchodź z papierosem bo śmierdzi paliwem"

to się ceni. Później klienci narzekają, że w warsztatach paliwo spuszczają z baków hehe.
Kiedy męki owego pracownika dostrzegł jego przełożony to sam zabrał się do tego. Nawet pomiary inne wyszły
