Ostatnio spotkała mnie niemiła niespodzianka kiedy po podniesieniu eMki okazało się iż silnik się poci. Wyglądało to jakby problem był w tylnej części uszczelki miski, albo uszczelniaczu wału korbowego. Mechanicy stwierdzili że to jednak uszczelniacz wału. Zacząłem się przygotowywać do jednak dosyć poważnej operacji. Przeglądałem TIS, kompletowałem części. Ponadto martwiłem się czy problem nie leży w oleju, albo że z moim silnikiem jednak Inschape coś zakombinował.
Na szczęście w miedzy czasie przeglądałem ofertę Turner Motorsport i natknąłem się na informację iż właśnie takie objawy jak u mnie są z reguły spowodowane zaworkiem który reguluje ciśnienie w skrzyni korbowej, a dokładnie jego O-ringiem który nie jest odporny na bieg czasu, a że mój silnik mógł trochę przeleżeć w magazynie BMW pasowało idealnie.
Kupiłem zaworek:


Postanowiłem zrobić to sam więc wziąłem moją eMkę:


Ustawiłem na kobyłki:

Zdjąłem plastikową płytę pod silnik:

I niestety po raz kolejny pękła mi obejma stabilizatora. Już dawno miałem zrobić wzmocnioną wersję tej obejmy:

Miałem zapasową, ale niestety szpilka się skrzywiła i nie dało rady założyć nowej:

Żeby samochód był w miarę na chodzi i się więcej nie niszczył zdemontowałem stabilizator całkowicie:
Okazało się iż od tych usterek obejm ucierpiały nie tylko szpilki ale i tuleje:
Co spowodowało kolejny problem gdyż do tego stabilizatora nikt nie robi tulei poza producentem, a UUC ostatnio wysłało mi tańsze łączniki niż zamawiałem, różnicy nie zwrócili i w ogóle przestali odbierać telefony i odpowiadać na maile.
Nie mniej jednak postanowiłem dokończyć co zacząłem. Zdjąłem dolną rozpórkę (śruby wyrzuciłem, gdyż powinno się je zawsze wymieniać) i zlokalizowałem owy zaworek:

Ewidentnie to z niego ciekło. Dostęp trudny, zajęło mi trochę czasu dobranie odpowiedniego zestawu kluczy i przedłużek, ale udało się go poluzować. W pewnym momencie zaczął ciec olej, czego się spodziewałem i mimo że nic poza tymi kilkoma kroplami raczej nie powinno z niego wyciec to skoro i tak miałem zmienić olej postanowiłem spuścić olej przed wymianą tego zaworka. Tak na wszelki wypadek

Tym bardziej że i filtr i olej miałem. Rozgrzałem olej, zalałem płukanką Milersa, pochodził na tym 15min. Wyjąłem filtr, spuściłem olej, włożyłem nowy filtr, wkręciłem korek spustowy i wymieniłem ten zaworek dokręcając fabrycznym momentem 20Nm. Rozpórkę dolną powinno się dokręcać najpierw odpowiednim momentem, a potem kątem, a śruby za każdym razem wymieniać. Kupiłem wcześniej śruby, oraz kątomierz do klucza dynamometrycznego. Dokręciłem odpowiednim momentem, ale kątem nie dałem rady z dwóch powodów. Po pierwsze magnes w tym kątomierzu był za słaby, a po drugie leżąc pod samochodem, w pozycji w której widzę kątomierz nie miałem tyle siły żeby dokręcić je mocniej. Skoro i tak zawsze było źle dokręcane to teraz też przeżyje spokojną jazdę do warsztatu

Zalałem oczywiście Millersem CFS 10w60 NT:

Sory, ale teraz hamownia nie ma sensu

Problem ze stabilizatorem postanowiłem rozwiązać za pomocą obejm od CSL'a. Są zdecydowanie mocniejsze, ale nie pasowały ze względu na przetłoczenie które chyba powstało tylko po to żeby nie pasowały

Tuleje natomiast zamówię w Olkuszu pod owy stabilizator i obejmy z CSL'a.
Jest trochę roboty z samochodem
