Kilka rzeczy to troche gruba przesada:
- mnie też sciąga w prawo, a jak zamienie koła to w lewo - mam krzywe felgi
- cieknąca rura od intercoolera to problem 99,9% silników 35d, prawie ze salonowe autka je mają.
- zajechane opony, no a czego spodziewamy się po aucie 300KM z tylnym napędem?

- elementy zawieszenia zawsze mogą być do wymiany nawet po jednej zimie. Kupując używane autko trzeba wręcz to wliczyć w koszta.
- lakierowane drzwi, maska, błotniki, zderzaki itp: Przejedź się raz do niemiec zrób 2500km na autostradach i zobacz jak wygląda maska i zderzak, jak nie ma szpachli ani naruszenia konstrukcji to malowanie może olać.
- najbardziej dyskwalifikujące to brak KS i to był by agrument dla którego bym tego autka nie kupił.
Cała reszta to jest czepianie się o pierdoły i z całym szacunkiem ale jak kupuje się używane autko za 25% ceny nowego, czego drogi kupujący się spodziewasz?
I tu chyba po raz pierwszy w 100% sie z wujkiemwaldusiem zgadzam.
A tu mowimy o RELATYWNIE młodym E60, moj znajomy niedawno sprzedawał 20 letnie E34, to dopiero kupujący wymagania i oczekiwania mieli