|
Witam. Wczoraj rano mechanik mi wymienił nagrzewnicę, bo ciekła i 6l płynu mi ubyło, temp na czerwonym itp. Odebrałem auto i fajnie przejechałem 100km ok, ogrzewanie zaczeło się zimne robić...dziś następne 100km i po pracy 20km po odpaleniu temp na czerwonym. Zapowietrzył się...dojechałem do mechanika mówi dziwne, ale ma prawo sie zapowietrzyć. Zrobił mi to teraz grzeje dobrze PÓKI CO, po 100km przejechaniu. Zobaczymy jak jutro po pracy będzie. To normalne, że ma prawo po wymianie nagrzewnicy się zapowietrzyć? I czemu grzeje mi elegancko lewa strona, a prawa (wszystkie wentylacje, łącznie na drzwiach z tymi i połowa kratki na desce na zimno? Fajnie, bo ogólnie jak przekręcam to pokrętło to strasznie luźno chodzi...a lewe ma taki pstryk jakby i cięzko działa...możliwe to, ze sie rozwaliło po prostu? Kupiłem auto w lato, to nie używałem ciepłego. NIe mówcie, że elektrozawory bo padę na cycki. Znów coś wydawać...i tak mi złożył mechanik deskę po wymianie nagrzewnicy, że mi się zacinają awaryjne i mam US style kierunki...hehehe. Nie no to śmieszne nie jest. Pozdrawiam. Licze głównie na odpowiedz co do zapowietrzenia i co z tym ogrzewaniem. Peace.
|