Marcc napisał(a):
To ja tylko na szybko dodam gdzieś dawniej zauważony tekst, a więc prawie cytat (bo nie pamiętam dokladnie)
"nowy passat cc/phaeton/ nie będzie miał opcji xxx bo w polsce jest brudno!"
opcja xxx to coś takiego jakby czujniki zblizania sie do pojazdu, ktory rozpozna że mamy klucz/karte/etc i sam się otworzy lub zamknie, a była afera o to ze czujniki mogą być zabrudzone i na polski rynek to nie wejdzie czy coś takiego.. Może to też fama tak samo jak z tym zawieszeniem Mpak na polskę...
Nie wiadomo.
Ale jak wiemy, grecy czy włosi mieli niekonserwowane beemki, a na USA itp PODOBNO samochody wychodzą gorzej wykonane, ale ja sie nie znam na tym tak dobrze

Chodziło o czujnik ruchu pod zderzakiem, który otwierał bagażnik. I zgadza się, na początku ten bajer nie był dostępny właśnie w Polsce.
s
Pakiet S-line w Audi to zbiór różnych opcji wyposażenia: można mieć wewnętrzny, zewnętrzny, zawieszenie - razem lub osobno.
Tajemnica też nie jest, że np. wersje amerykańskie niektórych modeli mają mniejsze hamulce, słabsze amorki i nawet gorszej jakości plastiki, które na pierwszy rzut oka wydają się takie same. Dlatego, że w Ameryce nie jeździ się po zakrętach, a auta amerykańskie mają plastiki jeszcze gorsze, więc przeciętny Amerykanin i tak będzie zadowolony. A to wszystko jest kasa, która zostaje w kieszeni.
I nie jest to wcale żaden wałek, tylko dostosowanie się do potrzeb rynku. Bo mając gorsze plastiki ma się np.mocniejszy silnik i automat, za który u nas trzeba dopłacić.
I wcale bym się nie zdzwił, gdyby taki mpak na Polskę i Niemcy się róznił jakąś gumą w wahaczu lub stabilizatorem.
A czemu?
Weźmy takie Kowalskiego i Schmidta na jeździe próbnej.
Obaj w takim samy aucie full Mpak na 19'.
Shmidt wsiada i wyjeżdża na autostradę i mówi: biorę.
Kowalski wsiada i wyjeżdża na Warszawę i mówi: [cenzura] jak tu trzęsie. I bierze zwykle zawieszenie, ale mpak optyczny, bo sąsiedzi będą widzieli.
I BMW jest kafli do tyłu na Kowalski.
A tak zmienią jakiś stablizator, będzie mniej trzęsło i Kowalski wtedy też weźmie pełny mpak.
I taki pan sprzedawca w salonie nawet nie ma o tym pojęcia. Baaa, nawet Pan w serwisie nie ma pojęcia, bo po VIN sprawdzi z której półki wziąć np. wahacz i go założy i nawet komputer powie mu, którą śrubę najpierw odkręcić.
Poprostu każde auto jest składane na konkretnego klienta. Każdy jeden egzemplarz. Na tej samej linii produkcyjnej, jeden po drugim.
I nie jest to żaden wałek, tylko wymóg rynku.
Tak więc gadać sobie możemy, nawet wymyślać jeden drugiemu, że Ty to gówno wiesz, a prawda jest taka, że każdy z Was/Nas gówno wie i nigdy się nie dowie jak jest naprawdę.