Adam_94 napisał(a):
Gardor napisał(a):
No ale poliftowa 318i ma 143hp one już kosztują prawie tyle co 150hp poliftowe . Za 60-70 tys koron kupie 320d 136hp już wmiare dobre a za poliftowe najtańsze 150konne muszę dać z 90-100tysi i nie mam gwarancji jaki jest jej stan bo najtańsze ;/ Wiec to co zaoszczędzę mogę dużo zrobić z samochodem . Chce w Polsce jak będę przejechać się na jakiś tor i nie wiem czy diesel będzie się do tego nadawał . Myśle tym autem z 3 lata pojeździć i zmienić na inny. Są jakieś objawy silnika w którym za nie długo strzeli wał korbowy? A co

benzyny to wiem jak vanosy sprawdzić i na co dalej patrzeć ?
38tys zł za przedliftowe 320d i 55k za poliftowe?

No patologia

Tam wszystko jest 2x albo i lepiej droższe czy tylko w przypadku samochodów?
Zarobki są tu też odpowiednio wyższe jak i wszystko zresztą , i najdroższe mandaty w Europie .
Ja brał bym 320d 150KM, i tanio na co dzień ,i czipsik mozna zrobić . Dbając o auto długo pojeżdzisz bezawaryjnie. Po za tym w Norwegii sa zadbane auta , inna sprawa ze drogie.
320d 136Km to zabytek juz i naprawy bedą drogie , po za tym czipować się nie opłaca a zmiany i tak bys nie odczuł.