mak17071 napisał(a):
Jak im kupisz 1,6 w automacie i do tego w srebrnym kolorze to się chłopaki obrażą

chyba nie ma nic gorszego
oczywiście żartuje, myślę że dobrym pomysłem byłoby 1,8+ LPG, stosunkowo niskie ubezpieczenie, paliwo z racji LPG, jak i ewentualne naprawy.
może się nie obrażą
w zasadzie rozważam różne opcje.
Ale jeśli nie znajdę 2.0 w dobrej kondycji nie lepione, a 316iA będzie w bardzo dobrym stanie to kupię 316iA.
deejeys napisał(a):
nie no 316iA to strzał w kolano

Tym to wyprzedzić będzie strach....
najwyżej nie będzie miał syn kolana

auto o którym rozmawiamy ma być tylko na dojazdy do szkoły i wcale nie musi się tak śpieszyć aby musiał ciągi aut wyprzedzać ( nie ma gdzie ).
Podejrzewam, że na dłuższe trasy będzie brał e60.
mak17071 napisał(a):
oooo,
jiGsaw napisał(a):
Kosmiczny - on szuka auta dla syna, a nie dla córki.
tak, właśnie.
Kyokushin napisał(a):
Kosmiczny1989 napisał(a):
A dlaczego ? Bo to nie BMW ?
Nie, to po prostu kasztan, dlatego

Sorry ale to auto po prostu nie jest fajne.
również mi się nie podoba, dlatego nie interesują mnie ani moich synów w/w wynalazki.
Kyokushin napisał(a):
Ale poważnie, żadnego minigowna, chłopaki są młode, to jest właśnie 'ten czas' kiedy często nie ma się swojej kasy a fajnie jest mieć dobrą gablotę.
minigówna nie kupię, musi być coś w normalnej budzie.
Gdybym nie dbał o bezpieczeństwo synów to by dalej jeździli daihatsu, a tak chłopy rosną i trzeba coś większego i bezpiecznego im sprawić.
Kyokushin napisał(a):
Ja córce strzelę czerwonego roadstera na 18 urodziny.
pewnie nie może się odczekać. Zacny plan
forest napisał(a):
taki stary rupiec pewno kosztuje tyle co nie jedno nowe auto

i tu masz rację, bo te auta nigdy nie będą tanie.
deejeys napisał(a):
Ale po co takie auto do jazdy do szkoły, chyba, że
swistar ma sieć stacji i może lać do niego wiadrami

zaraz by się pozabijali takim potworem
a co do sieci stacji, hmm...szkoda, że nie mam takie stacji paliw.
Szczurek1986 napisał(a):
Tata
swistar kupuj co uważacie za stosowne bo ten temat będzie miał o 50 stron więcej i dalej będziesz w punkcie wyjścia

właśnie nie chcę zajść i kupić byle czego.
dobrze, że doradzacie

bo już jestem bliżej decyzji o zakupie r6 ale jak wyżej wspomniałem, jeśli nie znajdę dobrego egzemplarza to na siłę r6 nie kupię.
Kosmiczny1989 napisał(a):
Oj się narobiło ;-] Nie doczytałem że w grę wchodzi tylko bmw (przypadek/przeoczenie Adam_94 teksty typu że czytać nie umiem schowaj do kieszeni i nie rób z siebie buraka).
Nie wyczułem tu buractwa. A to, że czytasz po "łebkach" to różnie można nazwać.
Nie interesuje mnie jakość wykonania innej marki, a co do 318d to również zaraz posypią się opinie, że nie da rady takim autem wyprzedzać.
Frolik napisał(a):
te 316iA to zły pomysł moim zdaniem , zaraz będą zmiany chcieli

, ja ze swojej strony polecił bym 320i bądz 323i

i tu żałuję, że sprzedałem żony auto e46 qp 2,2 w automacie(kolega z forum się cieszy)
Ale kto wiedział, że ten czas tak szybko zleci i, że za chwil kilka będę szukał synowi większego auta.
OnlieSt napisał(a):
jak by ojciec kupił mi 316iA to zastanawiałbym sie czy przypadkiem nie jestem jakiś adoptowany...
no nie przesadzaj

gdybym nic nie kupił to by mógł syn się tak poczuć.
Szczurek1986 napisał(a):
Chłopaki
swistar raczej nad spalaniem to się za mocno nie zastanawiam więc jak będzie benzynka bez LPG to tragedii nie będzie

Czy się mylę ?

ale jesteś uszczypliwy

jeśli bym kupił synowi M54B30 to chyba na codzienne dojazdy troszkę po kieszeni by poszło. Ale w sumie jak mam miesięcznie wydać 300pl więcej na paliwo, a męczyć się z eLPiDżi to w życiu gazu nie założę.
W zasadzie plan jest, że auto będzie 4l śmigać, a co jak za rok się coś odmieni? I się zechce zmienić na inne auto?(młodsze, szybsze) Czy instalacja gazowa się zwróci? Raczej nie.
Reasumując: więc może lepiej kupić r6 + lpg i niech śmigają 4 lata.
Między synami jest 2l różnicy i straszy za 2l pójdzie na studia do innego miasta i ciekawe czy nie będę musiał kupić jeszcze jednego auta.
KotSylwester napisał(a):
Automat ma ten plus że za bardzo sobie bokiem nie polatają, nie musi być koniecznie 1.6.
Żonka miała E36 318iA cabrio i jakoś się dało tym jeździć. Powera toto nie miało ale za to było wygodne bo nie trzeba machać wybierakiem a zimą... i tak polatała bokami - RWD robi swoje.
no właśnie, jakoś da radę się tym jeździć. Po coś produkują takie słabe auta.
KotSylwester napisał(a):
Zastanawiam się co musi mieć młody chłopak w sobie żeby sobie nie depnąć

nie czuć nad karkiem presji otoczenia (kolegów, koleżanek)
Każdy z nas był młody bądź jest nadal i większość wie, że duża MOC kusi aby musnąć mocniej "pedał" gazu
