LPG to rzecz oczywista przy tak tanim (a jednoczesnie kosztownym w utrzymaniu) aucie jak e39. Potencjalny zainteresowany wybierajac piatke IMO szuka tez wypasu, wiec mile widziana jest skora i felga wieksza niz 16 cali. Tyle, ze dolozenie tych elementow na pewno sie nie kalkuluje.
Nikt rozsadny nie patrzy na taki samochod jak na inwestycje. Kupujesz, ogarniasz co trzeba (jak niektorzy mowia INWESTUJESZ), jezdzisz i robisz bierzace naprawy. Jak widzisz ze np zbliza sie kilka kosztownych napraw albo po prostu masz kase na inne auto to przestajesz dokladac i sprzedajesz jeszcze w rozsadnym stanie. Wtedy mozesz uznac, ze samochod sie "zamortyzowal". Wbrew pozorom uwazam taki samochod moze stosunkowo malo stracic na wartosci np w ciagu 3 lat. Pod warunkiem ze to zadbany model, mozliwie bezwypadkowy, z atrakcyjnym silnikiem, najlepiej manualem i w bogatej opcji. Jeszcze przydaloby sie zeby nie byl zolty:P Utrzymanie fury jest kosztowne i naiwne jest windowanie ceny bo np "zrobione zawieszenie, amory, pompa wtryskowa, filtry i plyny"

Zrobione bo sie zuzylo i trzeba bylo wymienic- tyle.