humanlife,
rorafalki,
TargeT,
Sphinksus, dzięki Panowie, dobra z Was grupa wsparcia!
byku1600, dziękuję, co do tego miksu kolorów to aż za dużo się tam dzieje, więc zaciski w czasie snu zimowego pójdą w czarny, albo ciemny grafit, no chyba, że zgarnę kumulację to wleci BBK w takim kolorze, że będzie go widać na kilometr.
Berbel007, wbrew pozorom mnie osiągi w zupełności starczają, brakuje mi tylko jak się spotkam ze znajomymi, bo wygląda to mniej więcej tak- ja 200KM, S3 sportback- 330KM, subaru sti- 340KM, kolejne s3- 420KM, jeszcze jedno 340KM, do tego GT-R r35, Evo VI 370KM/wymiennie z carrera 4s i jeszcze czasami pojawi się 350z, więc wtedy jest mi przykro i wolno..

jak jeżdżę sam to jest git.
Pan. B, no niestety masz rację, KPR w znakomitej większości zwiastuje kłopoty.
Mateusz118, nie zgłaszałem, dlaczego opisane poniżej
Wyglądało to mniej więcej tak:
Wracając do domu mam nową dwupasmówkę, wracałem sobie żwawym tempem i dojechałem do nieszczęsnego e90 jadącego lewym pasem.
Pan jak zobaczył, że mnie blokuje zamiast zjechać zaczął przyspieszać, więc ja trzymałem się za nim, jak zbliżyliśmy się do prawego łuku on wreszcie zjechał na prawy pas, ja zacząłem go wyprzedać na łuku, a on w tym momencie wskoczył z powrotem na lewy pas, więc ja dałem po heblach i uciekłem do lewej tyle ile moglem ocierając się o krawężnik. Nawet jak mnie nie widział, to doskonale wiedział, że tam jestem! Jak zacząłem trąbić i walić długimi nie zareagował.
Podejrzewam, że zbieżność do ustawienia i dwie felgi do naprawy, nie uderzyłem w krawężnik, ani na niego nie wskoczyłem.
Dlaczego nie zgłosiłem:
- tam jest ograniczenie do 90, a nie jechałem ani ja, ani on 90km/h...
- jechałem sam, więc żadnych świadków
- zatrzymałem się, żeby zobaczyć co jest grane, a on w długą dalej w kierunku kpr..
- ostatnio byłem na rozprawie w sprawie nieprzyjętego mandatu i widziałem jak policjant kłamie w żywe oczy i mam aktualnie o nich najgorsze możliwe zdanie
- moje konto punktowe jest jakby to ująć... napięte jak żyłka na czole trenera niemieckiej reprezentacji w 89 minucie meczu

Szkoda, że nie jechałem toyotą, bo wtedy bym się nie usunął i miałby cały bok do roboty z jego winy, ale turasa mi szkoda, mimo, że idzie do malowania, to jest taki ładny, bez grama szpachli, nic nie ruszone blacharsko... Byłoby szkoda go zepsuć

Piątka!