- Prędkość i obroty nie będą raczej szły równo, szczególnie na pierwszych 2-3 biegach. Zależy jakie kto ma przełożenia skrzyni i dyferencjału. Z jedynki przykładowo auto przyspiesza najszybciej, bo jedynka ma najkrótsze przełożenie (coś koło 4:1 najczęściej), opory powietrza również są najmniejsze, więc obroty lecą w górę momentalnie, a prędkość powiedzmy do 52-60 km/h. Ta rozbieżność naprawdę nie ma nic do rzeczy. Możesz jechać 50 km/h i wtedy:
--- na 1. będziesz miał prawie odcinkę 5700-5900 rpm
--- na 2. coś koło 4000 myślę
--- na 3. ze 2400-2500
--- na 4. to jest 1500-1600
--- na 5. pewnie będze 1200-1300, nie wiem bo nie wrzucam 5 bez przynajmniej 70-80 km/h
Jak widzisz szybkość w km/h ciągle ta sama, a obroty mogą być różne w zależności który bieg. Gdyby auto miało dłuższe przełożenia (np. wersja 328i, ma dyfer 2.93 a nie jakieś 3.56 jak 316i) to wówczas obroty byłyby jeszcze niższe (oto tajemnica niskiego spalania rzędowych 6-stek na trasie

)
- Jeśli zmieniasz bieg, dodajesz gazu, a silnik tylko zwiększa obroty ale prędkość się za bardzo nie zwiększa = to są symptomy ślizgającego (a więc i kończącego się) sprzęgła. Raczej nie rób takich "prób" jakie tu opisałeś, mam wrażenie, że tylko spaliłeś sprzęgło niepotrzebnie
- Co do filmu: poczytałem komenty, ten samochód jest pomodzony oraz ma przesuniętą odcinkę na 7k, 316i normalnie ma przy ok. 6k (ja mam wersję 316i 1.9 i równo 6k odcina), więc nasze auta na dwójce pociągną przykładowo do 82-85 km/h, a tutaj gość da radę do 96-97 km/h. Ciekawe tylko jak silnik to wytrzyma na dłuższą metę.