Witam,
Tak mnie naszło na taką fajną inicjatywę aby rozruszać trochę dział pogawędki. Niech każdy wpisuje tutaj przebieg swojej przygody/historii motoryzacyjnej. Czyli co chciałem mieć, a co miałem i co mam - tutaj warto dwa słowa napisać o aucie, jakieś wady, zalety, dlaczego taki wybór itp. Co mam obecnie i jakie są moje motoryzacyjne marzenia lub plany na przyszłość.
Zacznę od siebie.
W Liceum już marzyłem o E30 lub E34, z rok starszym kuzynem snuliśmy fantazje jak to kupimy sobie każdy po m20b25 w E34 i on weźmie jedną lampę na skwerze w Gdyni, a ja drugą.
Po zdaniu prawa jazdy w wieku 18/19 lat zweryfikowałem swoje fantazje z rzeczywistością i nawet nie robiłem podejścia do zakupu BMW po tym jak kolega kupił totalnego złoma w moim budżecie. Jako, że uderzałem na ciężkie studia dzienne wiedziałem, że muszę się liczyć z kosztami utrzymania, bo na pracę dużo czasu nie będzie. Trochę natomiast zerkałem na Audi, ale też prawie same złomy, jeden fajny mi przepadł, bo facet sprzedał nagle mimo zapewnień, że poczeka jeden dzień (nawet zaliczkę mu oferowałem to nie chciał frajer), potem oglądałem fajną Audi 100 cygaro na podtlenku LPG i do dziś nie wiem czemu jej nie kupiłem i kto wie, czy nie siedziałbym na innym forum teraz. No ale stało się inaczej i moim pierwszym autem było...:
Daewoo Espero 1.5 90km z lpg
Zachęcony małym silnikiem i przyzwoitym wyposażeniem zdumiałem gdy się okazało, że ten syf ciągnie 13 lpg po mieście, czyli tyle co chociażby sławetne 2.8. Osiągi były nieco lepsze od poloneza mojego kuzyna i to na ten czas nie była tragedia.
Zalety:
- wygoda, wyposażenie jak na tamte czasy i budżet
- tanie części
Wady:
- gniło naokoło
- dużo pali, a nie jedzie
- wszechobecna tandeta, szyby elektryczne i centralny zamek żyły własnym życiem, podłokietnik się połamał od... podpierania na nim.
Ogólnie jak to pierwsze auto - fajnie, że było, ale nie był to najlepszy zakup. Zainwestowałem w niego trochę, ale za to dobrze to sprzedałem (ktoś za to rok później dał 4000 gdzie ja dałem 3300 bodajże). A był to rok 2007/2008 zdaje się. Następne:
Hyundai Accent 1.5 88 ps. Nastała w towarzystwie jakaś moda na accenty, bo stwierdziliśmy, że całkiem żwawe i tanie, a mało pali.
Zalety:
- super silnik (12 zaworów, niezły dół, ekonomiczny nawet szło zrobić 7 litrów pb po mieście)
- większość części tanie
- już nie taka tandeta jak w espero
Wady:
- słaby komfort
- korozja
Po 2 latach tułaczki spełniłem swoje pierwsze marzenie o BMW - E30 320i sedan, na forum gdzieś temat jeszcze istnieje. Piękne auto było... zainwestowałem kupę kasy, a sprzedałem za grosze w sumie akurat rok przed boomem na E30 gdy ceny poszły mocno w górę...
Zalety:
- Stara dobra solidność ogólnopojęta
- Super dźwięk silnika
- Frajda z jazdy ponadprzeciętna w stosunku do klasy auta i osiągów
- Klimat
- Super fotele sportsitze
Wady:
- Starość nie radość - gdzieś tam powoli korozja
- Ciasne dość to jak na klasę średnią...
- Silnik m20b20 palił sporo, a osiągi takie sobie
- Słabe wyposażenie
Wszystko co wyżej to głównie etap studiów gdzie mimo to sam zapracowałem jakoś na swoje auta, nigdy nic mi nikt nie kupił... Poniżej to już etap jak trochę pracowałem.
Potem kupiłem E36 328i... sedan, ładne, bo brakło kasy na coupe. Wszystko było w miarę ok, choć to już nie to samo co E30... no ale do czasu aż rozwaliłem silnik. Potem remont średnio udany, a bardzo drogi...
Zalety:
- Osiągi i spalanie (nawet poniżej 11 w mieście szło zrobić, trasa od 7)
- Prowadzenie o wiele lepsze jak w E30
- Szpera dawała dużo frajdy
- Już przyzwoite wyposażenie i komfort
- Więcej przestrzeni
Wady:
- Fotele o wiele gorsze jak w E30
- Trochę niższa już ogólna trwałość w tym blacharki
- Gorszy klimat jak E30
- Gorsze odczucia jak w E30, jakby mniej frajdy, jedynie osiągi nadrabiały
Po roku zamieniłem na E30 obecne i tutaj historia już jest znana, więc nie ma co opisywać.
Między czasie kupiłem jeszcze kilka dupowozów, odkąd mam obecne E30 to niestety nie dało się inaczej...
Mazda 323 bg 1992 rok zdaje się...
Zalety:
- W super stanie ją kupiłem, ocynkowana blacha, niewiele korozji jak na japońca
- Przyzwoite wnętrze i wykończenie
- Szyberdach i jakiś klimacik swój miała
Wady:
- Jednak korozja już się dawała we znaki, jak nie tu to tam...
- Silnik słabawy, a palił chyba więcej od accenta 1.5
- Części już nie tak dostępne
Następny Toyota Yaris 2009 rok 1.3 101 koni
Zalety:
- Bardzo ekonomiczny (6 w mieście bez problemu bez klimy)
- W miarę żwawy
- silnik
- Skrzynka 6 biegów
- Mechanicznie trwały
- Fajne schowki w środku, praktyczny
- Przyzwoity komfort jak na klasę B
Wady:
- Korozja mimo bezwypadkowości
- Kompletnie bezpłciowy, nudny
- Słaby dół jednak, do 2000 rpm trzeba redukować powyżej 3 biegu
- Niska prędkość maksymalna jak na 100 koni
- Dość kosztowne części
No i najnowszy dupowóz E46 318i m43 z lpg
Zalety:
- Komfort
- Bezpieczeństwo
- Prowadzenie
- Wyciszenie
- Silnik trwały
Wady:
- Ogólna jakość już nie to co w starych beemach...
- Słaby jak na BMW
- Nudny ja na BMW
- Wykończenie takie sobie
- Pali prawie tyle co R6, a jazda taka se
Póki co to na tyle

Jakie plany?
Jak brałem E30 to mówiłem sobie, że to takie moje pożegnanie z młodością... i coś w tym jest. Teraz jak je skończyłem w 95% to się okazało, że to się już nie nadaje do codziennej jazdy całorocznej, a dwa auta to chyba nie dla mnie. Chcę mieć maksimum możliwej frajdy w codziennej jeździe, a nie mam służbówki itp...
Stąd myślę o sprzedaży swoich furmanek i zakupie czegoś jednego jedynego, marzeniem jest M3 E46, ale tutaj znowu zacznie się spuszczanie i chuchanie, a to zima itd. także nie wiem... to samo się tyczy M5 E39 (ale to trochę za duże już). Duża szansa też, że zmienię markę, bo BMW nic takiego mi nie oferuje w racjonalnym budżecie... Czas pokaże.

W każdym razie E30 nie jest dość bezpieczne i komfortowe by jeździć w dalekie trasy z partnerką, a takie mam plany.
