Witam.
Zanim zacznę to napisze że podobnego problemu nie znalazłem na forum, jeśli jest proszę o usunięcie tematu.
Problem polega na tym że wentylator przestał całkowicie już chodzić.
Wymieniałem jeża na nowy zamiennik chodziło cały czas (klimatronic mam), aż do czasu kiedy zaczęło coś piszczeć w wentylatorze.
Raz piszczało, raz nie piszczało no i w końcu zdechł.
Postanowiłem dobrać się do wentylatora, lecz niestety zabrakło mi nasadki do odkręcenia śrubek i nie mogłem rozebrać dalej.
Ludzie piszą że wentylator powinien chociaż na chwile "zatrybić" podczas uderzania w obudowę (niby imitacja polskich dróg) u mnie niestety zero reakcji.
Pytanie do was czy mieliście taką sytuacje ?
Lepiej kupić używany oryginał dmuchawy czy może jednak co innego się skończyło np. szczotki ?
Za każdą odpowiedz z góry dziękuje.
Pozdrawiam
