A więc po kolei:
kai napisał(a):
JA SIĘ NIE ZNAM, ALE (typowy post Januszexa :v)
z wirusami to nie jest tak, że albo zostają z nami w różnych formach i sobie mutują, albo w 100% się go pozbywamy - zaszczepiony każdy każdy, tak jak była np dżuma czy cholera?
Na poważne choroby, o dużej śmiertelności szczepisz się RAZ na całe życie i masz z głowy. Wirusy przeziębienia (koronawirusy) mają ZUPEŁNIE inną charakterystykę i dynamikę. Zostało to udowodnione już w latach 50' i dokładnie to samo się potwierdza obecnie, czyli że szczepienia są bez sensu, a przynajmniej nie odnotują spodziewanego efektu. Druga sprawa to mechanizm działania szczepień - tradycyjne szczepionki były PRÓBKĄ wirusa, który wytwarzał przeciwciała. Ten preparat modyfikuje Twoje mRna. Poza tym już chyba czas się obudzić i poczytać - stało się jasne już wiele miesięcy temu, że zawakcynowani tym preparatem tak samo chorują, roznoszą wirusa. A zatem wirus nadal ma jakieś pole do mutacji. Nawet gdyby to wszystko miało pomóc - tak jak pisałem powyżej - będziesz finansował mudzinom te szczepienia i tego pilnował aby się szczepili? Bo przecież nie możemy pozwolić aby zaraza się szerzyła w Afryce i mutowała swobodnie...
wujekwaldus napisał(a):
porownanie z oponami jest bardzo trafione

Cała autorionia polega na tym, że spora część antyszczepów foliarzy repalionów i innych medalionów mówi o wyborze, jednoczesnie przytaczajac tylko "argumenty" przeciw.
Ci sami ludzie, palą papierosy, piją alkohol, jedzą słodycze, wcinają fastfoody i nigdy w życiu nie czytali składu na apap przed pojawieniem się szczepionek na covid. Problem takich ludzi polega na braku edukacji i na wierze w proste przekazy na chłopski rozum, oraz fakt że żaden argument do nich nie trafia.
Porównanie z oponami to jakiś totalny fikołek, który urąga fundamentalnej logice, zostało to już umówione, zatem - "co było do udowodnienia".
Tak. Ludzie mają prawo samodzielnie przeanalizować potencjalne korzyści, straty i podjąć decyzje dotyczące własnego zdrowia. Wystarczy kierować się liczbami, tak jak kolega wyżej napisał - dla babci 70 lat szansa na zgon/powikłania jest relatywnie duża w stosunku do ewentualnych skutków ubocznych, a zwłaszcza długoterminowych. Wniosek - są wskazania do zaszczepienia się znacznie wyższe niż dla mnie przykładowo gdzie szansa na zgon (według CDC) to 0,02%. Na poważne powikłania niewiele wyższa. Zatem podziękowałem i nie żałuję, podobnie jak MILIONY Polaków i grube miliony na świecie.
wujekwaldus napisał(a):
Ostatnio zawiodłem się np: na Jigu, spodziewalem sie merytorycznej dyskusji a ten wkleja mi linki i obrazki ktorych nie rozumie albo nie sprawdzil.
(okresy wielkiego wymierania, wybuchy wulkanow, upadek meteorytu itp i to jest jego argument ze "na ziemii juz byl taki poziom Co2" - no byl, i bylo to wielkie wymieranie wlasnie, albo wkleja mi prace z 2011 roku prof Komundy gdzie w podsumowaniu pracy punkt 3 sam mowi o tym ze dzialania dązące do redukcji emisji są WSKAZANE - czyli tak, w ->2011<- to byla hipoteza za czlowiek ma wplyw na zmiane klimatu, ale mamy 2021r i troche sie zmienilo to raz, a dwa ze nawet jesli to tylko hipoteza to sam zaleca robienie jakiś akcji ale sam nie sprecyzował jakie) - olałem więc dyskusje bo zdałem sobie sprawe ze cokolwiek napisze to i tak dostane zalew obrazkow ktorych autor nie rozumie.
Prawda jest taka ze nie macie zielonego pojecia ani o szczepionkach ani o klimacie ani o niczym co tutaj jest pisane, prawda jest taka ze te same dowody moga byc zinterpretowane na 2 rozne sposoby w zaleznosci od tego ktora strona patrzy na te dowody.
Nie zebym ja mial pojecie

- tez nie mam, nie znam sie na tym. Jednak zgodnie z tematem "pewna śmierć" - nadal żyje więc mogę domniemywać że autor siedzi z folią ameliniową na głowie i wyrywa sobie włosy że nie widzę jego postów xd (no chyba ze są cytowane, ale tego rozumiem usunac sie juz nie da?)
Tak, wkleiłem też wywiad z profesorem geologiem Marksem, słuchałeś?
Akurat artykuł Kolendy łatwo znaleźć, nie mam czasu wynajdywać Tobie dziesiątek innych badań, czy prac. Fajnie jakbyś odniósł się do meritum, które poruszyłem i zapoznał się na czym bazują szemrane opinie środowiska naukowego, którymi się tak bezrefleksyjnie podpierasz. Bazują na obserwacjach. Tak jak pisałem. Na podstawie tego, że o 10 rano jest już 20 stopni, uznano, że o godzinie 18 będzie 60 stopni. Czyli są korelacje, ale dowodów brak. Natomiast dowody na naturalne przyczyny ociepleń i zlodowaceń są. Zatem jeżeli ktoś chce coś zmienić w nauce, to robi się to w ten sposób, że trzeba udowodnić te nowe osiągnięcia, jednocześnie obalając stare. Tego nie zrobiono, więc obowiązują stare. Proste jak budowa cepa.
Proponuję abyś się trochę pochylił nad tym czym obecna nauka w dużej mierze jest, czym stała się, na skutek pewnych, że tak to ujmę, politycznych nurtów. Nauką rządzą teraz pieniądze i wpływy, są badania sponsorowane itp. itd. Są prawne, społeczne lub obyczajowe, a także finansowe, metody wygaszania nieprzychylnych głównemu nurtowi stanowisk itp. itd.
Co do CO2 to wkleiłem wykres, na którym widać miliony lat wysokiego stężenia CO2.
Co do szczepień - sam fakt tej durnej dyskusji jest dowodem na to, że coś tutaj jest nie tak w tym temacie. Przypominam, że mówimy o dobrowolnym szczepieniu. A zatem te środowiska anty, foliarzy itp. itd skąd się wzięły? No ino stąd, że rządy i nie tylko, zaczęły w różny sposób próbować PRZYMUSIĆ ludzi do wzięcia udziału w dobrowolnym eksperymencie medycznym. Mało tego, okradli ich z pieniędzy w podatkach, odgórnie, na te cele. Czy naprawdę uważasz, że to jest normalne?


_________________
Piszę jak jest.
Bezpośredni link do galerii Audi S4 Łepka —> viewtopic.php?f=55&t=173434
Jeszcze nie witom, a już żegnom.:
WitoM napisał(a):
Ja póki co galerii M4 nie planuje bo jestem zajęty słuchaniem dziwieku silnika z głośników
Argumentum ad maiorem:
DamianTra napisał(a):
Kolego jestem inzynierem. Naukowcem. Nie bazuje na sci-fi, autobiografiach czy jakiejkolwiek nie naukowej literaturze w celu wyksztalcenia swiatopogladu...