el Presidente napisał(a):
rorafalki napisał(a):
el Presidente napisał(a):
planuję bowiem dokupienie auta dla tzw. funu na wiosnę (mercedes r129, może porsche 928?
tylko nie to badziewie (
928)

no chyba, ze chcesz mieć wydatki (wiem co piszę)
Fakt, im więcej czytam na niemieckich stronach miłośników 928 tym bardziej skłaniam się ku SL-owi. Bardzo chciałbym mięc autko z tych do których zdjęć wzdychałem za łebka, takie spełnienie marzeń z nutką nostalgii.
rorafalki miales bliski kontakt z 928? skrobnij cos w wolnej chwili.
swego czasu ojciec bardzo się napalił na 928, jako, ze auto nie wyglądało najgorzej nie mówiłem mu, ze to zły pomysł i po nie pojechaliśmy. Nie było w stanie kolekcjonerskim, ale nie była to padaka. Silnik 5.0, automat. To jest największa wada tego auta (i to i to). Tak mulastego automata nigdy nie miałem (ten co w starych MB, 4-biegowy). Albo nie jechał wcale, natomiast po kick-dwon'ie pędził jak oszalały (300KM). Silnik - to

auto miało ok. 140tkm i obróciło panewkę (przy spokojnej jeździe), od razu drugi nadwymiar

elektryka - prościej napisać co nie chodziło niż chodziło. Tak w skrócie wygląda w moich oczach 928. Najdziwniejsze jest to, ze "połowa" tego silnika, czyli 3.0 w 944 czy 968 był udany
jeśli pamiętasz opis omegi wystawionej na allegro (chyba z krk) - to możnaby go dopasować to 928
a tak wygladał:

el Presidente napisał(a):
Co do spalania A6 - nawet w zatłoczonym Wrocławiu czy Dreźnie aby mocniej przekroczyć 10l/100 trzeba trochę poszaleć, parę kicków itp. Norma to plus minus 9-9,5. W trasie da się zejść poniżej 7, ale mocno się pilnując. Moje średnie spalanie zawsze oscyluje w granicach 8,2-8,3.
Na pewno wynika to z masy, A8 niezaleznie czy 2,5 czy 3,3 TDI brały w mieście 12-12 litrów.
czyli kolejne głupie mity, dziękuję za wyjaśnienie (ja słyszałem, że nawet do 15/100

)