Witam,
Troszkę jestem podłamany i proszę o pomoc

Sprawa wygląda następująco. Zaprowadziłem samochód do lakierowania. Wszystko było sprawne, samochód odpalał bez problemu. W warsztacie przerzucali wszystkie graty, czyli kable od alarmu, elektryke drzwi, silowniki itd do nowych drzwi. Nie było zadnej ingerencji w pozostałą elektrykę samochodu, ani w immobilizer. Po złożeniu wszystkiego do kupy okazalo się, że silnik nie odpala

Kontrolki się świecą, pompa paliwa się załącza i nic poza tym. Rozrusznik nawet nie ruszył z miejsca. Dzisiaj pogrzebałem ze znajomym i stwierdziliśmy, że to musi być coś z immobilizerem. Wyjęliśmy przekaźnik EWS i wsadziliśmy od jego 328. Rozrusznik zaczął chodzić, ale samochodu nie odpalę, ponieważ kluczyk musi być zaprogramowany razem z EWS i komputerem. W rezultacie BMW stoi i nie jeździ

Co mogło się stać? Rozkodował się kostka w kluczyku? Padł przekaźnik? Macie jakieś pomysły? I co w tej sytuacji zrobić? Ostatecznością będzie kupienie kostki immo z kluczyka, komputera i przekaźnika EWS z innej beemki, ale chciałbym wcześniej rozeznać się czy jest inny sposób usunięcia tej usterki.
Pozdrawiam