Niestety zestaw wskaźników z tych lat w BMW lubił się z czasem psuć.
Być może jakieś zaśniedziałe styki lub sama elektronika głupieje.
Dużo takich postów na forum.
Podam ci mój przykład.
Miałem ostatnio potrzebę odpięcia wtyczki od czujnika poziomu paliwa.
Nic innego nie ruszałem, po zmontowaniu wszystkiego z powrotem zauważyłem iż wskaźnik poziomu paliwa nie działa. Myślałem że uszkodziłem instalację. Wziąłem miernik i zacząłem sprawdzać układ elektryczny czujników, o dziwo wszystko było OK!
Zrezygnowany znowu wszystko poskładałem. Wskaźnik nadal pokazywał zero.
Następnego dnia pojechałem zatankować bo wiedziałem że zbliżałem się do rezerwy.
Po zalaniu całego baku wskazówka nadal leżała nieruchomo.
Na stacji czekając na moją dziewczynę z nudów zacząłem bawić się licznikiem.
Wyłączałem stacyjkę i włączałem ponownie jednocześnie trzymając wciśnięty przycisk kasowania przebiegu dziennego. Tak jak byś chciał zrobić "test zegarów". O dziwo po chwili wskaźnik paliwa wskoczył na 1/1 czyli tak jak powinien wskazywać i do teraz działa bezbłędnie

Mój wniosek z tego taki iż skoro licznik jest cały czas pod napięciem niezależnie od położenia klucza w stacyjce to jakiekolwiek "operacje" elektryczne lepiej wykonywać przy odłączonej klamrze akumulatora bo licznik może ogłupieć.
Na Twoim miejscu spróbował bym odpiąć aku na jakiś czas, i później zrobić test zegarów lub pobawił się zegarami tak jak ja. Być może coś się odblokuje. No chyba że uszkodzenie jest trwałe. Ale test zegarów zrób obowiązkowo.