Kyokushin napisał(a):
jiGsaw napisał(a):
Jigsaw.
Normalnie jesteś mistrzem uniwersum. Parsknęłem śmiechem na sali pełnej ludzi

Skrajną odmianą indywidualizmu jest anarchia.
No powiedzmy. Wśród ziomali wymieniłem m.in. Proudhona jako przedstawiciela właśnie anarchizmu, ale nie po to aby do takiej skrajności kogokolwiek przekonywać, ale aby dać ogląd na różne ujęcia wolności i jej ograniczeń.
jiGsaw napisał(a):
qqiz - Tak zgadzam się z Tobą! Najlepiej wprowadźmy zakup broni palnej, narkotyków dla każdego w sklepie z zabawkami, kioskach ruchu, wycofajmy wszelkie normy inżynierskie dotyczące budowy urządzeń, budynków, infrastruktury, niech każdy robi co mu się podoba i jak mu się podoba. Zamknijmy apteki, szpitale, kancelarie prawnicze, odtąd każdy może świadczyć wszelkie usługi i nie potrzebuje uprawnień do tego, więc może być głupi i zabijać ludzi, ale dzięki temu będzie wolnym człowiekiem. Zrezygnujmy z obowiązkowego szkolnictwa, przecież to jest wbrew wolności. Przepisu ruchu drogowego? Skandal! Dlaczego mam stać na czerwonym świetle? Toż to wbrew moje wolności, jakie mandaty?

Przecież płacę za paliwo to będę jechał ile mi się podoba i jak mi się podoba. Nie mogę słuchać głośno muzyki od 22 - 6? Dlaczego nie? Przecież ktoś swoją wolnością do snu nie może mi ograniczać wolnego odsłuchu utworów, to jest jakaś paranoja. Zakaz wstępu na teren parku narodowego, nie mogę rozpalać ognisk w lesie? Dlaczego? Przecież chcę sobie upiec kiełbaski, nikt mi nie będzie zabraniał! To jest wolność!
Hmmm, naprawdę nie wiem jak skomentować twój post
Może gdyby zatrzymać się na myśli Hobbes'a i atomistycznym ujmowaniu społeczeństwa miałbyś nieco racji w swej prowokującej wypowiedzi.
Świat nie zatrzymał się jednak na Hoobes'ie i pojęcie wolności jest zanalizowane dość dalece.
Zacznij od Locke'a i jego teorii umowy społecznej, a to wystarczy abyś pojął, iż napisałeś pare bzdur.
Zresztą, nie będę podejmować prób wyjaśniania takich kwestii jak wolność, bo przecież nie mam tytułu doktora, więc zero efektu

Nie muszę niczego czytać aby wiedzieć i pojmować, że nie napisałem tam paru bzdur, tylko, świadomie, same bzdury, w jakim celu - chyba wiadomo.
Tak, ja się pod tym podpiszę.