Witam.
Dzis odpalilem auto, wyruszylem w droge i jak w temacie, po przejechaniu okolo 1 km auto zgaslo na srodku drogi przy swiatlach

stalem tak z 10 min, krecilem, krecilem az zalapal. Podjechalem na parking, pare razy zgasilem, odpalilem i normalnie jezdzil. Po 1,5 godzinie postoju znowu to samo. Zgasnal na skrzyzowaniu, pokrecilem z 10 min odpalil i normalnie jezdzil.
I teraz pytanie? WTF?
A tak serio.. Co moze byc tego przyczyna? Mroz chyba nie, bo zawsze palil na dotyk. Fakt, ze czasem obroty mu lekko falowaly - tak miedzy 1000-800. Silnik M43 w gazie - ale teraz gasl na benzynie. Czy to moze byc niski stan wody w chlodnicy?