qqiz napisał(a):
Sądząc po ilości ludzi w centrach, jesteś chyba dość odosobniony w swojej opinii.
I mi z tym dobrze. Ja nie narzekam, chodzę do CH jak muszę, jak nie muszę nie chodzę
qqiz napisał(a):
Ja tłumu nie lubię, ale jak mam jechać w 5 miejsc, za każdym razem szukając parkingu, a mogę pojechać w 1 i dodatkowo móc bez stresu skorzystać z toalety to jednak wychodzi wygodniej.
Z toaletą to niewątpliwy plus. Natomiast ja niesamowicie zadku muszę odwiedzić 5 miejsc na raz w CH.
Do fryzjera nie chodzę w CH, do pralni też nie wożę do CH, zakupów spożywczych absolutnie nie robię w CH, tylko w sklepie w Józefowie. Niestety jak jadę kupić spodnie czy buty albo idę do kina to jadę do CH.
qqiz napisał(a):
Np. takie wyjęcie wózka i wydostanie się z auta.
Podjeżdża pod centrum, raz się wypakowuje i może poruszać się już swobodnie na przestrzeni, gdzie są windy, nie ma krawężników, są toalety itp. To chyba wygodniejsze niż jeżdzenie po mieście, szukanie za każdym razem miejsca do zaparkowania, wydostawanie się z samochodu, walka z krawężnikami, brakiem podjazdów, wind itp.
Chyba się nie zrozumieliśmy. Ja nie neguję że osoba niepełnosprawna idzie do CH

Tylko poruszyłem kwestię "robienia kilometrów" po CH.
qqiz napisał(a):
Mówiliśmy o osobach niepełnosprawnych, a z ich perspektywy niekoniecznie tak łatwo wygląda podjechanie w 5 różnych miejsc, zaparkowanie i "wyskoczenie" na chwilkę z auta.
I dlatego fajnie, że są takie ułatwienia pod centrami handlowymi, uważam, że to jak najbardziej ok.
Miejsca do parkowania wynikają z ustawy a nie z dobrej woli zarządu CH

Nie każę niepełnosprawnym jechać w 5 miejsc. Ktoś sobie zinterpretował moją odpowiedź a reszta odpisuje na podstawie tej interpretacji
Napisałem że miejsce pod wejściem do CH nie wiele zmienia bo i tak się robi kilometry. Co innego pod wejściem do urzędu itp itd.