Alhazar napisał(a):
Wątpię żeby ten projekt przeszedł. Masy kierowców się sprzeciwią. Żyjemy w kraju, którym rządzą idioci, których chroni immunitet i nie są karani czy to za jazdę po pijanemu czy inne "drobne przewinienia".
Determinator napisał(a):
Jadąc drogą z ograniczeniem do 80 praktycznie zawsze lewym pasem lecą debile z 120 na blacie
Kolego, zapewniam Cię,że należysz do mniejszości ,bo 99 kierowców ładuje lewym pasem,ja sam również tak robię,ale podkreślam, że
nie w mieście,a poza nim, w miejscu gdzie mam sporo miejsca na taki manewr. Zbyt cenie życie,żeby zabić siebie i kogoś.I nieważne czy jeździ się E90, E65 czy E46. Jestem przedstawicielem handlowym i wiem jak się jeździ,aby zdążyć na spotkanie,ale jak ma się trochę oleju w głowie to robisz to bez żadnego ryzyka dla siebie i innych. Czasami widzę idiotów w Octaviach czy Fabiach, bądź Yariskach, którzy jak zaczynają wyprzedzać w Jankach pod Warszawą to w Częstochowie kończą,a wyprzedzają bardzo brutalnie i sam ich mam ochotę złoić na drodze.
Niech zaczną idioci budować DROGI z naszych podatków a nie stawiać radary

i wymyślać idiotyczne przepisy. Żyjemy 100 lat za Unią....cza się pogodzić z tym

A skoro jeździsz po Unii to wiesz jak tam się jeździ. W Niemczech robisz 500 kilometrów w 4-5 godzin,a nawet mniej. Ale tam jest droga i kultura jazdy. Wystarczy włączyć lewy kierunkowskaz na autostradzie i cały pas twój. Spróbuj to zrobić u nas, to zaraz na CB usłyszysz,że zapomniałeś kierunku wyłączyć. Dużo jeżdżę po kraju, wcześniej po Unii i widzę różnice w prowadzeniu pojazdu. Będą drogi,będzie bezpieczniej.
No to w takim razie, wszyscy dostaję te punkty na własne życzenie

i moja teoria się potwierdza. Nie chodzi o to, że zapierd*** trzeba umieć tylko o to że w Polsce nie ma do tego dróg

. Ja nie jestem handlowcem ale też mam dużo różnych spotkań, i sprawdziłem to doświadczalnie że zapierdzielając i łamiąc przepisy zyskujemy zaldwie kilka-kilkadziesiąt minut, zależy ile kilometrów. Uważam, że jak sobie sprawnie ułożymy dzień, to można wszystko ogarnąć przepisowo. Pomyśl jak to jest na trasach, każdy pyta o miśki, jak miśków nie ma to co większość robi? KITA i 140 na blacie

, jadąc 100km/h (żeby być trochę szybszym od tirów, a jednocześnie nie zostać zatrzymanym - policja nie zatrzymuje za 10km ponad normę) spotykam się z takimi typami w następnej wiosce/mieście. Kończy się miasto>CB>znowu kita i historia się po jakimś czasie powtarza.