wujo24 napisał(a):
na to jakas odżywka pod lakier ( tzw sealant) .zabepieczasz dobrym woskiem i auto masz git malina . samo polerowanie zlikwiduje rysy ale lakieru przed powstawaniem nowych nie zabezpieczy. Poczytaj forum o kosmetyce samochodowej , sporo mozna sie dowiedzieć.
Nie rozumiem po co nakładac sealant a na to dobry wosk, to się mija z celem, bo tylko można pogorszyc trwałosc tego dobrego wosku. Lepiej użyc po polerce cleanera, Dodo lub Lusso i najlepiej na maszynie przy użyciu mięciutkiej gąbki. Dopiero na to wosk, aby było zgodnie ze sztuką

Takie przygotowanie powierzchni ma ogromne znaczenie, bo nawet najtrwalszy wosk połozony bez uzycia uprzednio cleanera nie wykorzysta swojego potencjału zarówno w kontekscie trwałości, a także wyglądu.
Przemoo napisał(a):
Juz efekt ręcznej polerki jest niezly ale jak ostatnio zobaczylem jakie cuda dziala taka maszynka to doszedlem do wniosku , ze bym sobie tez taki zabieg zastosowal tylko boje sie ze przedobrze i uszkodze lakier
wujo24 napisał(a):
mam takie same obawy dlatego póki co ręcznie poleruję. w sobotę 8 godzin mi się zeszlo UC zamierzam zastosować na wiosnę bo czasu nie było póki co na szczescie malo rys. Kup sobie na poczatek tzw german aplikator 3 kolorowy, dobry ponoc do pracy recznej z UC
W 8 godzin to można już całe auto spolerowac, przy użyciu maszyny. Chłopaki nie ma się czego bac, lakier bmw jest naprawde twardy, że tak nie ładnie powiem czasami idiotoodporny. Jak kupicie maszynę i pierwszy raz zaczniecie robic to zobaczycie, że efekty nie przychodzą w cale tak ekspresowo, choc i tak 10x szybciej niż ręcznie. Jedyna trudnosc przy pracy maszyna powstaje przy polerowaniu twardymi padami, przy miękkich jest to sama przyjemnosc.
Jak już spróbowaliście polerowania ręcznego to teraz czas na maszynę. Efekty naprawdę są nie porównywalne, choc najpierw polecam poczytac na ten temat, bo jak się podejdzie do sprawy totalnie zielonym to też można kibel zrobic.