driverka napisał(a):
ale czasem mozna sprawdzic do okienka i powiedza , bo tymczasowe jak sa dodane to widnieja w systemie, tylko sa jako tymczasowe co nie jest podstawa do tg ,by panowie w okienku komendy mogli nam zabrac prawko.. niestety jak zapada wyrok a mamy te nieszczesne punkty w nawiasie, to sciagaja nawias z data wykroczenia i tu idziemy na egzamin na sto procent, jezeli suma przekroczy dopuszczalne 24 pkt w dniu wykroczenia.
Zgadza się.
Jest mała furtka, żeby się z prawkiem nie pożegnać. Jak już kiedyś pisałem, jest przepis w rozporządzeniu, który uniemożliwia zdjęcie po szkoleniu punktów, jeżeli ktoś przekroczył 24 punkty - wliczając punkty ostateczne i tymczasowe. Np. w takiej sytuacji:
26.10 mam na koncie 20 punktów, 30.10 dostaję 8 punktów, ale odmawiam przyjęcia mandatu. Tych 8 punktów, póki nie zapadnie wyrok uznający mnie za winnego popełnienia wykroczenia, to są punkty tymczasowe. 2.11 idę na szkolenie, żeby zredukować punkty. Szkolenie odbywam, ale teoretycznie nie można mi tych punktów już zdjąć, właśnie z uwagi na przepis, o którym mowa wyżej.
Ale okazało się, że Naczelny Sąd Administracyjny dopatrzył się, że przepis ten jest wydany z przekroczeniem upoważnienia ustawowego. Oznacza to, że nie obowiązuje, a zatem, można śmiało domagać się zdjęcia punktów. I w takiej sytuacji, jak powyżej, po odbyciu szkolenia będę miał 14 punktów, więc nawet jeśli sąd uzna mnie za winnego i dołoży tych 8 punktów, to nadal będę miał tylko 22. Nie będzie zatem podstaw do zatrzymania prawka i do skierowania mnie na egzamin.
Niedługo będę miał prawdopodobnie okazję sprawdzić to w praktyce, więc napiszę, co i jak.
A swoją drogą, okazało się niedawno, że zatrzymywanie prawka przez Policję po przekroczeniu 24 pkt to też bubel prawny. Teoretycznie Policja musi dokument zatrzymać i odesłać staroście (prezydentowi miasta w miastach na prawie powiatu). Tyle że starosta, na nasze żądanie, musi prawko zwrócić, póki nie wyda decyzji o zatrzymaniu prawa jazdy/cofnięciu uprawnień.