dziś na trasie niedaleko domu w ulewie miałem awarie, odpadła rolka napinająca napędu pasowego pompy wody/prądnicy, pasek zawiązał sie na taki supeł że musiałem ciąć pasek, wracałem 8km bez ładowania bez chłodzenia i bez wspomagania do domu gasząc silnik kiedy tylko była okazja jadąc na luzie, niestety temperatura silnika weszła zapalając czerwoną kontrolkę i pod samym domem bardzo ciężko było mi już auto odpalić a odpalałem go tocząc sie z kluczyka a nie biegiem, po dojechaniu na garaż otworzyłem maskę i słyszałem dziwne lekkie syczenie to chyba woda sie zagotowała, bardzo mnie to zmartwiło, odpaliłem na chwile auto po 3 godzinach i z wydechu slychać że dziwnie nie równo pracuje i lekko trzęsie autem, czyżby zamordowałem

silnik czy tylko tak chodzi bo ma tylko jeden pasek i amortyzator drgań jest obciążony tylko na jedną stronę. HELP